Andrzej Sibik został spławikowym Mistrzem koła Grodzkie na rok 2026, w ubiegłą niedzielę na stawie Bronikowo pod Bolkowem, zdobywając 6690 pkt wagowych złowionych ryb. Niewiele mniej, bo 6075 pkt i zarazem tytuł I-ego Wicemistrza zdobył Marcin Walczyszyn a na miejscu 3 z tytułem II-ego Wicemistrza uplasował się Marek Lesik z wynikiem 2170 pkt.
Do zawodów przystąpiło 14 zawodników, w tym 2 kobiety i 2 seniorów 55+.
Aby podkręcić nutkę rywalizacji, organizatorzy postanowili przyznać puchar dla najlepszego seniora 55+ i dla najlepszej kobiety, tak aby oprócz zmagań w klasyfikacji ogólnej dodatkowo rywalizowali między sobą łącząc sportową walkę z dobrą, koleżeńską zabawą.
Ostatecznie lepszy wynik wśród kobiet zrobiła Magdalena Schmidt z wagą 1180 gram, a z seniorów 55+ na prowadzenie wyszedł Zbigniew Woźniak z wynikiem 235 gram.
Choć nie było deszczu a słońce przychylnie gościło na niebie przez większość zawodów, łowienie w dwóch sektorach przypominało nieco odrębne zawody; sektor A całkiem w cieniu z mocnym wiatrem w twarz, podczas gdy sektor B cały zalany słońcem z wiatrem w plecy który dodatkowo blokował niewysoki wał tuż za zawodnikami.
Mimo tak różnych warunków praktycznie wszyscy zawodnicy połowili, a niezłe wyniki padły zarówno w jednym jak i drugim sektorze.
Zawodnicy łowili przede wszystkim płocie, jazgarze i całą masę niewymiarowych okoni choć zdarzyły się również większe sztuki. Jednak aby zapewnić sobie miejsce na podium, zdecydowanie trzeba było dobrać się do leniwych leszczy.
Najdłuższym z nich okazał się 33 centymetrowy leszcz Marcina Walczyszyna, za którego Marcin został nagrodzony pucharem-niespodzianką, ufundowanym przez firmę CHAMPION z Jeleniej Góry, z którą koło współpracuje już od dłuższego czasu zaopatrując się we wspaniałe puchary na zawody.
Serdeczne podziękowania kierujemy do Zarządu koła PZW Bolków za udostępnienie wody na zawody, firmie Champion za kolejną świetną współpracę i zasponsorowaną nagrodę, sklepu wędkarskiego Adaś i samego Adama Hołysza, organizatorów i przede wszystkim Zawodników bez których nie byłoby zawodów, wspaniałej atmosfery i jeszcze lepszych wspomnień 😉
Relację przygotował: Łukasz Kwieciński
Zdjęcia: Łukasz Kwieciński oraz Dzidek









